Strona główna
|
________________________________
BLIŹNIACZKI WALCZĄ O ŻYCIE
Syjamskie bliźniaczki z Bytomia(...)
Dziewczynki urodziły się 13 marca 2004 roku w 30 tygodniu ciąży(...)
________________________________ |
 |
|
(...)Pomoc rodzicom dziewczynek zadeklarowała parafia Świętej Rodziny w Bobrku(...)Z kolei Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie przyznał im zasiłki celowe na wyżywienie, opał leki oraz zasypki i pampersy dla niemowląt(...)Zasiłek taki wynosi 144 złotych i 20 groszy na dziecko miesięcznie.
(...)Takie ciąże(...) są niezwykle rzadkie, zdarzają się raz na 100 tysięcy przypadków - powiedziała nam profesor Anita Olejek (wojewódzki konsultant do spraw położnictwa i ginekologii) - (...)wiemy, ze dziewczynki zrośnięte są workiem osierdziowym, w którym znajdują się ich serduszka.
Marcin Hałaś; Życie Bytomskie 5.04. 2004 (www.zyciebtomskie.pl)
|
________________________________
SKAZANE NA SIEBIE
Urodziły się za wcześnie, ważą po około 1200 g.
Partycja i Ola są bliźniętami syjamskimi zrośniętymi klatką piersiową i brzuchem.
Przyszły na świat w sobotę po południu w Bytomiu. Szansą dla nich jest zabieg rozdzielenia. Aby to było możliwe, potrzebne jest wsparcie finansowe.
________________________________
|
 |
|
(...)Przeszkody w Funduszu
Partycja i Aleksandra spędzą na oddziale kilka najbliższych miesięcy (szpital w Prokocimiu) - Jesteśmy przeciwni przewożeniu dzieci na operację do USA - mówi doc. Bysiek - To jest moda, czy działania lobbystyczne. Równie dobrze, jeżeli nie lepiej możemy zabieg wykonać u nas w Krakowie. W szpitalu w Prokocimiu już poprawiano efekty zabiegu rozdzielenia wykonanego w Stanach.(...)
Największy problem stanowią jak zwykle pieniądze. Taka operacja wyceniana jest w USA na 200 - 300 tyś. dolarów. Nasz Fundusz Zdrowia przekaże nam 8 tyś zł - tłumaczy doc. Bysiek.
Dorota i Aleksander (rodzice dziewczynek) nie zarobią na zabieg. Nie pracują (obecnie ojciec dziewczynek dostał prace jako tokarz). Nie mogą nawet liczyć na pomoc rodziców, którzy również znaleźli się na bezrobociu. Nie wiem kto nam może pomóc - mówi Aleksander - Bo my nie uzbieramy tyle pieniędzy.
Dla lekarzy problemem nie jest wykonanie zabiegu. Jeżeli trzeba będzie przeprowadzą go. Ale bliźniaczkom trzeba zapewnić również opiekę, a to oznacza zatrudnienie dodatkowej pielęgniarki. A właściwie trzech, po jednej na każda zmianę. Na to szpital może nie mięć środków.
Ryszard Parka; Trybuna Śląska 15. 03. 2004 (www.naszemiasto.pl)
|
________________________________
DWA KILOGRAMY TROSKI
Do szpitala w Prokocimiu trafiły bliźniaczki syjamskie.
Ola i Partycja urodziły się o dwa miesiące za wcześnie. Każda waży zaledwie tysiąc gramów.
To jeden z najtrudniejszych przypadków, z jakim do tej pory mieli do czynienia krakowscy lekarze. ________________________________ |
 |
|
(...)Bliźniaczki są zrośnięte górna częścią klatki piersiowej i brzuszkami. Mają wspólną wątrobę, prawdopodobnie także worek osierdziowy. Siostry przyszły na świat w siódmym miesiącu ciąży. Razem ważą nie więcej niż dwa kilogramy. To najmniejsze bliźniaki syjamskie, jakie się urodziły w Polsce.(...)
Lekarze przyznają, że chcą odroczyć operację bliźniaczek przynajmniej o dwa, trzy miesiące.(...)
Ola i Partycja urodziły się w sobotę w szpitalu w Bytomiu(...) Mama dziewczynek o tym, że będzie miała bliźniaczki dowiedziała się zaledwie cztery dni przed porodem.(...)
Raz na 3 - 5 lat
80 procent bliźniąt syjamskich stanowią dziewczynki. Najtrudniejsze przypadki to te, gdy dzieci mają wspólne serce lub mózg. W Polsce bliźnięta syjamskie przychodzą na świat raz na 3 - 5 lat.
Magdalena Kula; Gazeta Wyborcza (www.gazeta.pl)
|
________________________________
NIE MAMY PIENIĘDZY NA ROZDIELENIE SIÓSTR
Ola i Partycja od kilku tygodni są na oddziale intensywnej terapii.
Wiadomo już, że maja wspólna wątrobę i worek osierdziowy.
Mimo, że ich stan jest ciężki, rodzice wieżą, że wszystko szczęśliwie się skończy. ________________________________ |
 |
|
(...)Maleństwami opiekuje się jeden z najlepszych specjalistów w kraju doc. Adam Bysiek - szef Kliniki Chirurgii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.To właśnie on podejmie się operacji rozdzielenia sióstr. Jej koszty oraz leczenie przed i po zabiegu są bardzo duże - mówi Marcin Mikos, rzecznik krakowskiego szpitala w Prokocimiu. Z naszych szacunków wynika, że będzie to około miliona złotych.
Wiem już, że pieniędzy nie dostaniemy ani z Ministerstwa Zdrowia, ani z Narodowego Funduszu Zdrowia. Sami więc musimy sfinansować te operację. Dlatego apelujemy do wszystkich firm, instytucji a nawet do prywatnych osób, by pokryli koszty związane z operacją rozdzielenia bliźniaczek.
Państwo Płóciennikowie, rodzice dziewczynek, borykają się z problemami finansowymi.(...)
Monika Kolitowska - Sokół; Tina 14. 04. 2004 (www.bauer.pl)
|
____________________________________________________________________________________________
projekt: Marketnig Management Group
MMG
|
 |
|